Co mi daje SYSTEM WEWNĘTRZNEJ RODZINY?

Jest zwyczajne popołudnie. Dzieci w domu biegają, krzyczą, bawią się – jak to dzieci. Ja próbuję skupić się na pracy. Ich głosy i krzyki stają się jednak coraz bardziej donośne i nawet w oddaleniu od nich jest mi bardzo trudno się skoncentrować. Jedna część mnie mówi: „Idź i zrób z tym porządek – warto zadbać o siebie i swoją przestrzeń”. Idę więc i rozmawiam z dziećmi. Proszę, żeby bawiły się ciszej. Niestety nic to nie zmienia. Rozmawiam z nimi drugi raz i trzeci, aż w końcu nie wytrzymuję i wręcz zakazuję im dalszej zabawy, każąc im bawić się w ciszy przy biurkach. Widzę ich smutne miny. Moja inna część, która bardzo dawno temu powiedziała sobie, że nie będę ograniczać dzieciom ich wolności czuje ogromną rozpacz. Jak to? Przecież twoje dzieci miały być wolne!

Czasem jedna część mnie chciałaby zjeść kolejny kawałek pysznego ciasta, a inna wolałaby poprzestać na jednym. Jeszcze inny głos w głowie podpowiada: ‘a może w ogóle pójść na dietę?’ Sprzątnąć mieszkanie, czy położyć się – niby padam ze zmęczenia, ale przecież tak dawno już nie sprzątałam?

Niektóre kwestie ciągną się od lat – na przykład zmienić pracę, czy zostać w tej której jestem – każda z części ma swoje zdanie na ten temat i od dawna nie mogą się dogadać ciągnąc mnie to w jedną, to w drugą stronę.

Znacie to??

Konflikty wewnętrzne – obecne w nas chyba każdego dnia. Są takie, których rozwiązanie znajduje się od razu, a są takie, których konflikt trwa bez żadnego rozejmu od bardzo dawna…

System wewnętrznej rodziny to metoda terapeutyczna i jednym z jej założeń jest to, że takie wewnętrzne głosy, w podejściu tym nazywane częściami, ma każdy z nas. Co jednak najciekawsze dzięki IFSowi zaczęłam z nimi rozmawiać! Inne założenie mówi o tym, że każdy z tych głosów, jakkolwiek radykalny by się nie wydawał na pierwszy rzut oka – chce nam służyć. Wszystkie powstały po to, by nas wspierać, jednak niektóre nauczyły się takich strategii, które przestały się dziś sprawdzać. Dopóki ich nie rozpoznamy i nie porozmawiamy z nimi – bardzo trudno jest nam to zmienić. Po wstępnym rozeznaniu w swojej „wewnętrznej rodzinie” zmiany zaczynają dziać się bardzo szybko.

Innym z założeń tego podejścia, które jest dla mnie ogromnie pomocne jest to, że poza tymi częściami, każdy z nas posiada w swoim wnętrzu esencję – JA (po angielsku Self) – które jest pełne miłości, łagodności, współczucia, spokoju i kreatywności. Dzięki IFS zaczęłam dbać o mój kontakt z tym centrum mnie, co ogromnie ułatwiło mi rozwiązywanie wewnętrznych konfliktów między samymi częściami i dało więcej spokoju na co dzień.

Nasze doświadczenia życiowe sprawiają często, że zaczynamy być wewnętrznie zarządzani przez którąś z części – one zmieniają się także pod wpływem różnych wydarzeń i sytuacji życiowych. Kiedy uda nam się przywrócić przywództwo JA w wewnętrznym systemie – wszystko zaczyna być płynniejsze, a konflikty między częściami przestają być tak intensywne.

IFS wprowadził do mojego życia dużo więcej spokoju, zrozumienia i lekkości. Z każdą częścią mnie, którą rozpoznam jestem w stanie rozmawiać i negocjować. Część tych rozmów doprowadziła mnie do bardzo bolesnych miejsc, które również dzięki IFS udało mi się uzdrowić! Czuję, że to ja zaczęłam z powrotem zarządzać sobą samą, a przestały rządzić mną moje radykalne części (np. ta która chce wolności dla dzieci lub ta, która chce tylko zadbać o mój odpoczynek, negując wszystko inne!).

Co więcej – IFS pomaga mi także patrzeć na innych ludzi z większą łagodnością i życzliwością. Kiedy ktoś z mojego otoczenia zachowuje się w sposób dla mnie trudny – widzę w tym człowieka zarządzanego przez jego część, np. kiedy mój syn krzyczy do mnie ‘jesteś najgorszą mamą na świecie’ – wiem, że on cały tak nie uważa tylko przejęła kontrolę jego zezłoszczona część. Używanie języka części to świetny sposób na komunikację zarówno z dziećmi, jak i dorosłymi z naszego otoczenia. Mój partner również zauważył różnicę, kiedy zamiast mówić: „ty nigdy sam z siebie nie pomyślisz o dzieciach” zaczęłam mówić: „mam taką część, która uważa, że ty sam z siebie nie pomyślisz o dzieciach”. Oczywiście to tylko początek, który jednak robi bardzo dużą różnicę.

Chciałabym, aby każdy dorosły poznał to podejście, które zrewolucjonizowało mój sposób myślenia o życiu psychicznym. Pomaga ono:

– wprowadzić więcej harmonii do naszego życia wewnętrznego;

– mieć na co dzień więcej spokoju dzięki pogłębianiu kontaktu z JA;

– postrzegać innych przez pryzmat ich części i dzięki temu lepiej ich zrozumieć;

– patrzeć na innych z większą łagodnością i życzliwością, co bardzo wspiera rodzicielstwo i partnerstwo.

W krótkim filmiku możecie obejrzeć nieco więcej na temat podstaw IFS (tylko w języku angielskim)

https://www.youtube.com/watch?v=D-0qJaUiWTg&t=4s

 

Autorka tekstu:

Nazywam się Agnieszka Koluch-Horbowicz, kognitywistka, nauczycielka. Pracuje jako trener – w swojej pracy opiera się na trzech filarach, którymi są: Familylab, Porozumienie bez Przemocy (NVC) oraz System Wewnętrznej Rodziny (IFS). 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *